Masz bloga?Aktualizujesz raz na tydzień conajmniej? Jesteś redaktorem naczelnym dziennika.Aktualizujesz rzadziej? Jesteś redaktorem naczelnym czasopisma.
Brzmi dumnie? Gówno prawda, Sąd Najwyższy orzekł właśnie, że internetowe dzienniki i czasopisma należy rejestrować. Koszt: jedyne czterdzieści złotych, plus ujawnienie swoich danych osobowych. Drobiazg co?
29 sierpień 2007
Kategorie: blog . . Autor popielaty . Komentarzy: 4 komentarzy
Poprzednie dwa posty miały służyć jako wstęp do krótkiego podsumowania The Churchless Faith Alana Jamiesona. Autor skoncentrował się na ważnej i licznej grupie osób opuszczających kościoły – takich, którzy przeżyli w tych kościołach wiele lat, zaangażowali się, a w pewnym momencie to, co zwykle wydawało się sensowne i słuszne – straciło sens.Autor dzieli swoich wychodźców [...]
28 sierpień 2007
Kategorie: kościół, przeczytane, teologia, wynurzenia . . Autor popielaty . Komentarzy: 1 komentarz
Kontynuujemy temat napoczęty tutaj.
3. Wiara syntetyczno-konwencjonalna [lojalista]
Nastolatkowie (i wielu dorosłych). Stadium plemienne. Do głosu dochodzi tu potrzeba integracji z grupą, znalezienia wspólnoty ludzi podobnie myślących. Przekonania są silne, a ich uzasadnienie leży w zewnętrznym źródle autorytetu (bo mój pastor tak twierdzi, lub częściej: bo Biblia tak mówi).
Członkowie kościołów ewangelikalnych to w przeważającej mierze lojaliści. Kościoły [...]
21 sierpień 2007
Kategorie: kościół, przeczytane, teologia . . Autor popielaty . Komentarzy: 3 komentarzy
Blisko końca jestem Alana Jamiesona Churchless Faith. Napiszę coś na temat Jamiesona, dziś natomiast tytułem wstępu o pewnej ważnej rzeczy, na której Jamieson się wspiera.Otóż chodzi mnie o Etapy Wiary Fowlera. W swoich zainteresowań (psycholog i teolog) Fowler rozwinął teorię rozwoju wiary u ludzi. Każdy z etapów pokrótce omówimy, wcześniej jednak kilka ważnych zastrzeżeń:
Fowler traktuje [...]
17 sierpień 2007
Kategorie: kościół, przeczytane, teologia . . Autor popielaty . Komentarzy: 4 komentarzy
Dawno dawno temu, mieliśmy jasno określone cele. Mieliśmy nasz świat, wiedzieliśmy jak w nim żyć, żeby żyć dobrze. Niepowodzenia i upadki uznawaliśmy za przejściowe problemy, bo przecież zmierzaliśmy ku świetlanej przyszłości i nic z tej drogi nie mogło nas zawrócić. Świat, który znaliśmy był jedynie słuszny – bo tylko taki znaliśmy.
Owszem, zdarzały się momenty niekompatybilności. [...]
9 sierpień 2007
Kategorie: przyjaciele, wynurzenia . . Autor popielaty . Komentarzy: 5 komentarzy